Dinozaury żyły w erze mezozoicznej, od późnego triasu około 230 mln lat temu aż do końca kredy 66 mln lat temu. W tym ogromnym przedziale czasowym przeszły drogę od drobnych gadów po gigantycznych władców lądów, a ich historia rozpisana jest na trzy okresy – trias, jurę i kredę. Jeśli chcesz dobrze „poukładać” w głowie erę dinozaurów i daty, które naprawdę coś znaczą, zapraszam do lektury.
W jakiej erze żyły dinozaury?
Dla geologa odpowiedź jest bardzo precyzyjna: dinozaury nieptasie żyły wyłącznie w erze mezozoicznej. To odcinek dziejów Ziemi trwający mniej więcej od 252 do 66 mln lat temu. W tym czasie zmieniał się układ kontynentów, klimat, roślinność, a wraz z nimi cała fauna lądowa i morska.
W ramach mezozoiku wyróżnia się trzy okresy: Trias, Jurę i Kredę. Pierwsze dinozaury pojawiają się dopiero w późnym triasie, około 230 mln lat temu, dominują w jurze i kredzie, a wszystkie formy nieptasie znikają na granicy kreda–paleogen, dokładnie 66 mln lat temu. W ujęciu ewolucyjnym ptaki pozostają jedyną żyjącą linią dinozaurów, ale gdy w pytaniu pada „kiedy żyły dinozaury?”, zazwyczaj chodzi właśnie o dinozaury nieptasie.
Dziś znamy z nazwy kilkaset rodzajów dinozaurów, ale szacunki bioróżnorodności są znacznie wyższe. Całkowitą liczbę rodzajów nieptasich dinozaurów szacuje się na około 1850 do nawet 3400 taksonów, co oznacza, że większość z nich – prawdopodobnie ponad 70% – wciąż czeka na odkrycie i opisanie. To dodatkowo pokazuje, jak długa i złożona była ich historia w mezozoiku.
Jak wyglądała oś czasu od triasu do kredy?
Mezozoik to nie jedna „era dinozaurów”, w której wszystko dzieje się naraz. To trzy bardzo różne rozdziały. Zmienia się klimat, roślinność, układ lądów, a dinozaury reagują na te zmiany ewolucją – jedne grupy znikają, inne pojawiają się po raz pierwszy. Zmieniają się też przeciętne rozmiary zwierząt lądowych: modalna (najczęściej spotykana) masa ciała mezozoicznych dinozaurów mieści się w przedziale 1–10 ton, podczas gdy u ssaków kenozoiku to zaledwie 2–5 kg. Dobrze widać to wszystko, gdy zestawimy okresy obok siebie:
| Okres | Przybliżony czas trwania | Sytuacja dinozaurów |
| Trias | ok. 252–201 mln lat temu | Późny trias – pojawienie się pierwszych dinozaurów, jeszcze bez wyraźnej dominacji |
| Jura | ok. 201–145 mln lat temu | Dinozaury stają się główną grupą lądową, pojawiają się wielkie zauropody i liczne teropody |
| Kreda | ok. 145–66 mln lat temu | Największa różnorodność gatunków, później gwałtowne wymieranie na granicy K–Pg |
Trias – kiedy pojawiły się pierwsze dinozaury?
Trias to czas po największym wymieraniu w dziejach, które zakończyło erę permską. Kontynenty złączone są w jeden superkontynent Pangea, klimat bywa suchy, z rozległymi pustyniami. W takim środowisku, wśród wielu innych archozaurów, około 230 mln lat temu pojawiają się pierwsze przedstawiciele Dinosauria. Są niewielkie, lekkie, często dwunożne – bliżej im do zwinnych jaszczurek niż do późniejszych olbrzymów.
Kluczową przewagą tych wczesnych form jest pionowe ustawienie kończyn pod tułowiem. W odróżnieniu od współczesnych jaszczurek, których nogi rozstawione są na boki, dinozaury „stawiają” kończyny jak kolumny – bezpośrednio pod ciałem. Taka biomechaniczna zmiana ułatwia nie tylko dźwiganie dużej masy, ale także wydajny, długotrwały bieg. Wyprostowana postawa uniezależnia ruch od oddychania (omijając tzw. ograniczenie Carrier’a), dzięki czemu zwierzę może poruszać się szybko i długo, nie dusząc się przy każdym kroku.
W późnym triasie dinozaury wciąż dzielą Ziemię z innymi dużymi gadami, ale ich postawa z kończynami ustawionymi pod tułowiem daje im przewagę w ruchu. Pod koniec triasu dochodzi do kolejnego wymierania, a wiele grup konkurencyjnych znika. Dinozaury pozostają „w grze” i od jury zaczynają w pełni wykorzystywać wolne nisze.
Jura – czas „klasycznych” olbrzymów?
W jurze klimat robi się cieplejszy i bardziej wilgotny niż w triasie. Roślinność bujnie się rozwija, dominują paprocie drzewiaste i iglaki, co tworzy ogromną bazę pokarmową dla roślinożerców. W tym okresie Pangea rozpada się, powstają nowe oceany, kształtują się przyszłe kontynenty.
To właśnie w jurze pojawiają się ikoniczne długoszyje zauropodomorfy oraz liczne teropody. W późnej jurze żyją m.in. Stegosaurus stenops z charakterystycznymi płytami na grzbiecie oraz wielkie zauropody z rodzaju Diplodocus. Równocześnie istnieją jednak także formy miniaturowe: najmniejszy znany nieptasi dinozaur opisany na podstawie dorosłego szkieletu, Anchiornis huxleyi, mierzył zaledwie około 35 cm długości i ważył około 110 g – mniej niż współczesny gołąb.
W zapisie kopalnym pojawiają się też pierwsze formy bliskie ptakom, takie jak Archeopteryx, który łączy cechy małego teropoda i prymitywnego ptaka. Coraz wyraźniej widać, że wiele jurajskich teropodów dysponowało zaawansowanym, „ptasim” układem oddechowym z systemem worków powietrznych wnikających do kości (przykład: Aerosteon). Taki układ pozwala na jednokierunkowy przepływ powietrza przez sztywne płuca, bardzo wydajną wymianę gazową oraz intensywne chłodzenie organizmu – cechy kojarzone dziś z aktywnymi, szybkometabolicznymi zwierzętami.
Kreda – rozkwit i nagły koniec?
Kreda jest najdłuższym okresem mezozoiku i dla dinozaurów oznacza zarówno rekordową różnorodność, jak i katastrofalny finał. Kontynenty są już mocno rozdzielone – inne roślinożerne dominują w Ameryce Północnej, inne w Azji, jeszcze inne w dawnej Gondwanie. To sprzyja powstawaniu wielu lokalnych linii rozwojowych.
Pod koniec kredy klimat Ziemi wygląda zupełnie inaczej niż dzisiaj. Na biegunach nie ma trwałych czap lodowych, poziom mórz jest o około 100–250 m wyższy niż obecnie, a różnica temperatur między równikiem a biegunami wynosi zaledwie około 25°C. Bieguny są nawet o 50°C cieplejsze niż dziś, co pozwala na funkcjonowanie ekosystemów z dinozaurami w wysokich szerokościach geograficznych.
W kredzie na scenę wchodzą rośliny okrytonasienne, czyli kwiatowe. Zmieniają one podstawę łańcuchów pokarmowych, co odbija się na składzie fauny roślinożernej i owadów. W późnej kredzie pojawiają się „gwiazdy popkultury” – Tyrannosaurus rex, Triceratops horridus, opancerzone ankylozaury oraz tzw. kaczodziobe hadrozaury. Żyją też największe znane dinozaury: zauropody takie jak Argentinosaurus mogły ważyć od 73 do nawet 100 ton, a na podstawie zaginionego dziś kręgu Amphicoelias fragillimus szacowano długość zwierzęcia na około 58 m i masę nawet do 260 ton (choć te liczby są bardzo niepewne).
Wśród drapieżników prym wiodą olbrzymie teropody. Rekordzistą rozmiarów jest prawdopodobnie Spinosaurus, osiągający 16–18 m długości i ponad 8 ton masy, przystosowany do półwodnego trybu życia. Obok takich gigantów istnieją formy wyspecjalizowane w różnych środowiskach: nadrzewne (np. Microraptor), częściowo wodne (Spinosaurus) czy grzebiące i zakopujące się w norach (Oryctodromeus).
Zmiana roślinności przekłada się również na sposób trawienia u roślinożerców. Ogromne zauropody nie przeżuwały pokarmu – ich zęby o kształcie ołówkowatym lub łyżkowatym służyły głównie do szybkiego zrywania roślin. Roślinność była połykana w dużych porcjach i przez bardzo długi czas fermentowała w rozbudowanym przewodzie pokarmowym, przy udziale symbiotycznych bakterii i grzybów. To „wewnętrzna instalacja fermentacyjna” pozwalała im przetwarzać ogromne ilości niskokalorycznego pokarmu.
Granica kreda–paleogen, datowana na 66 mln lat temu, to jeden z najostrzejszych „cięć” w historii życia – przed nią dinozaury nieptasie są powszechne, tuż powyżej znikają z zapisu kopalnego.
Dlaczego era dinozaurów nie zaczyna się i nie kończy w jednym momencie?
Popularne stwierdzenie „dinozaury panowały 160 mln lat” jest uśrednieniem, które gubi szczegóły. Pierwsze formy pojawiają się dopiero w późnym triasie, nie „od początku” mezozoiku. Przez dziesiątki milionów lat są jedną z kilku ważnych grup lądowych, dopiero po wymieraniu na granicy trias–jura zyskują przewagę. Z kolei ich historia jako dużych gadów lądowych urywa się nagle na końcu kredy.
Coraz więcej badań sugeruje jednak, że schyłek dinozaurów nieptasich nie był w pełni „nagłym ciosem z kosmosu”. Już około 10 mln lat przed uderzeniem asteroidy tempo wymierania starych gatunków zaczęło przewyższać tempo powstawania nowych. Glob przechodził wtedy okres silnego ocieplenia, a ekosystemy stawały się podatniejsze na wstrząsy.
To zakończenie wiąże się z tzw. wymieraniem kredowym K–Pg. Najlepiej udokumentowany scenariusz łączy je z uderzeniem planetoidy o średnicy około 10 km, która utworzyła krater Chicxulub na terenie dzisiejszego Jukatanu. W zapisie skalnym widać cienką warstwę bogatą w iryd (pierwiastek typowy dla meteorytów) oraz skutki globalnych pożarów i „zimy pyłowej”. Dawniej popularna była hipoteza, że ta planetoida była fragmentem większego ciała z tzw. rodziny Baptistina, rozbitego około 160 mln lat temu. Nowsze dane z satelity WISE przesunęły jednak ten rozpad na mniej więcej 80 mln lat temu, czyniąc takie pochodzenie mało prawdopodobnym.
Dużą rolę mógł mieć też intensywny wulkanizm tzw. Trapów Dekanu, który zaczął podgrzewać klimat jeszcze przed impaktem. Podczas ich formowania do atmosfery trafiły ogromne ilości gazów cieplarnianych, co w ostatnim pół milionie lat przed zderzeniem mogło podnieść średnią temperaturę na świecie nawet o około 8°C. Dla dinozaurów liczyła się suma stresów środowiskowych: nagłe ocieplenie związane z wulkanizmem, a następnie gwałtowne ochłodzenie po impakcie, brak fotosyntezy i załamanie łańcuchów pokarmowych.
W literaturze pojawiały się także bardziej egzotyczne hipotezy – np. koncepcja hipotetycznej gwiazdy-towarzysza Słońca („Nemezis”), która w swoim ruchu miała co jakiś czas zaburzać obłok Oorta i wywoływać „deszcze komet”. Dziś brak jednak solidnych dowodów obserwacyjnych na istnienie takiego obiektu. Kontrowersje budzą również nieliczne znaleziska kości hadrozaurów w osadach paleoceńskich (ok. 64,5 mln lat temu) w Nowym Meksyku – większość badaczy interpretuje je jako skamieniałości wtórnie osadzone, wypłukane ze starszych warstw kredowych i ponownie pogrzebane.
Efekt końcowy jest jasny – zniknięcie wszystkich dinozaurów nieptasich, przy przetrwaniu jednej linii: ptaków.
Z ewolucyjnego punktu widzenia ptaki są dinozaurami, więc linia Dinosauria trwa do 2026 roku – tyle że w lekkiej, upierzonej wersji, a nie w postaci kredowych olbrzymów.
Jak wyglądały dinozaury od środka? (fizjologia i metabolizm)
Ogromne rozmiary i wysoka aktywność dinozaurów od dawna prowokowały pytanie, czy były one bardziej „gadzie”, czy bardziej „ptasie” pod względem fizjologii. Coraz więcej danych wskazuje, że przynajmniej część z nich była stałocieplna, a ich metabolizm przypominał raczej współczesne ptaki niż dzisiejsze gady.
Za endotermią przemawia m.in. gęste unaczynienie kości oraz analiza przyrostów wzrostu, sugerująca bardzo szybkie tempo dorastania. Silnym argumentem są także liczne znaleziska dinozaurów polarnych z Australii i Antarktydy. Musiały one przetrwać trwającą do 6 miesięcy, mroczną noc polarną – warunki, w których typowo „zimnokrwiste” gady miałyby poważne problemy z utrzymaniem aktywności.
Wiele dinozaurów, zwłaszcza gadziomiednicznych teropodów, miało ptasi układ oddechowy z workami powietrznymi wnikającymi do kości. Taka konstrukcja łączy wysoką wydajność wymiany gazowej z bardzo dobrą termoregulacją. Co więcej, badania mikroskopowe z 2018 roku pokazały, że pierzaste dinozaury zrzucały naskórek w postaci drobnych fragmentów, przypominających „łupież” – dokładnie tak jak współczesne ptaki i ssaki. To kolejny sygnał przyspieszonego metabolizmu i intensywnej wymiany tkanek.
Skąd wiemy, w jakiej erze żyły dinozaury?
Odpowiedź „mezozoik: trias, jura, kreda” nie jest zgadywanką, tylko wynikiem łączenia kilku rodzajów danych. Naukowcy korzystają zarówno z tego, co widać w skale gołym okiem, jak i z precyzyjnych pomiarów izotopów promieniotwórczych w laboratorium. Kluczowe są dwa podejścia: stratygrafia i datowanie radiometryczne.
Stratygrafia opisuje, w jakiej kolejności leżą warstwy skalne i jak można je powiązać między różnymi regionami świata. Wiemy, że warstwy młodsze leżą wyżej niż starsze, a charakterystyczne zespoły skamieniałości pozwalają rozpoznać „ten sam moment geologiczny” na różnych kontynentach. Datowanie radiometryczne z kolei mierzy czas, jaki upłynął od krystalizacji minerałów, np. w popiołach wulkanicznych otaczających warstwy z dinozaurami.
Podczas pracy nad wiekiem dinozaurów paleontolodzy łączą ze sobą kilka rodzajów materiału:
- skamieniałe kości i zęby, które mówią, jaki gatunek pojawia się w danej warstwie,
- odciski skóry, łusek czy piór, dzięki którym widać cechy anatomiczne,
- tropy i ścieżki chodzenia, pozwalające ocenić ruch i wielkość zwierząt,
- skamieniałe gniazda i jaja, pokazujące rozmnażanie i opiekę nad młodymi.
Te skamieniałości trafiają potem „pod lupę” różnych metod. Analiza morfologiczna ujawnia, czy dany okaz należy do grupy teropodów, zauropodomorfów czy ptasiomiednicznych roślinożerców. Badania izotopowe pozwalają oszacować dietę albo temperaturę środowiska. A datowanie radiometryczne warstw nad i pod skamieniałością daje liczby w rodzaju 201, 145 czy 66 mln lat temu. Razem tworzy to spójną oś czasu, na której można precyzyjnie zaznaczyć, kiedy żyły konkretne gatunki.
W ostatnich dekadach przełom przyniosły także odkrycia tkanek miękkich. W skamieniałości Scipionyx z Włoch (opisanej w 1998 r.) zachowały się fragmenty jelit, wątroby i tchawicy, pozwalające dosłownie zajrzeć do wnętrza ciała młodego teropoda. Z kolei zespół Mary Schweitzer w 2005 r. wyizolował elastyczne struktury przypominające naczynia krwionośne oraz białko kolagenowe z kości T. rex. Późniejsze analizy potwierdziły obecność kolagenu podobnego do ptasiego także u hadrozaura Brachylophosaurus. Takie odkrycia zbliżają paleontologię do biologii molekularnej i pozwalają lepiej testować pokrewieństwo dinozaurów z ptakami.
Jak się rozmnażały i zachowywały dinozaury?
Dane o wieku i budowie szkieletów to jedno; równie fascynujące są informacje o rozrodzie, zachowaniach społecznych i dobowej aktywności dinozaurów. Tu także kluczowe są skamieniałe gniazda, jaja i wyjątkowe znaleziska wielu osobników naraz.
Badania jaj z 2020 roku – m.in. protoceratopsów i muszaurów – sugerują, że pierwsze dinozaury składały jaja o miękkiej, skórzastej skorupce, bardziej przypominającej jaja współczesnych węży czy żółwi niż sztywne, wapienne skorupki znane z muzealnych eksponatów. Twarda, mocno zmineralizowana skorupa pojawiła się prawdopodobnie niezależnie u co najmniej trzech linii rozwojowych dinozaurów. Z kolei analiza stosunku wielkości jaj do masy dorosłych osobników wskazuje, że u pierwotnych dinozaurów i wczesnych ptaków (np. Troodon) to samce mogły częściej zajmować się wysiadywaniem gniazd.
W kościach młodych osobników wykryto także tzw. tkankę szpikową – specjalny rodzaj kości służący jako magazyn wapnia do budowy skorup jaj. Jej obecność u jeszcze rosnących dinozaurów, np. u Tenontosaurus w wieku około 8 lat czy Allosaurus w wieku około 10 lat, pokazuje, że dinozaury osiągały dojrzałość płciową długo przed osiągnięciem maksymalnych rozmiarów. Rosły więc szybko i rozmnażały się wcześnie, co jest strategią typową dla zwierząt o wysokim metabolizmie.
O zachowaniach społecznych mówią z kolei masowe „cmentarzyska”. Odkrycie ponad 20 młodych sinornitomimów uwięzionych wspólnie w błocie w Mongolii sugeruje, że niedojrzałe osobniki tworzyły rówieśnicze grupy, prawdopodobnie chroniąc się w stadzie bez dorosłych. Takie „kluby młodzieżowe” znamy też ze skamieniałości innych gatunków, co wskazuje na złożone struktury społeczne.
Analiza pierścieni twardówkowych (kostnych struktur w oczodole) ujawniła natomiast, że styl życia dinozaurów różnił się dobowo między grupami. Małe drapieżniki, jak niektóre dromeozaury, były najpewniej nocne, małe roślinożercy (np. Agilisaurus) – dzienni, a wielkie zauropody i ceratopsy wykazywały tzw. kathemeralność, czyli aktywność w krótkich porach zarówno dnia, jak i nocy.
Popularny obraz ryczących dinozaurów jest natomiast mocno hollywoodzki. Większość dinozaurów prawdopodobnie nie posiadała krtani tylnej (syrinx), odpowiedzialnej u dzisiejszych ptaków za bogate dźwięki wokalne. Ta struktura pojawia się dopiero u bardziej zaawansowanych ptaków. Dinozaury mogły więc wydawać głównie proste dźwięki (syczenie, warczenie, kłapanie szczękami) i komunikować się przede wszystkim wizualnie – za pomocą barwnych kryz, rogów, grzebieni czy piór – oraz dźwiękami mechanicznymi (uderzenia skrzydeł, tupanie).
Jakie pytania o „erę dinozaurów” mylą nas najczęściej?
W codziennych rozmowach hasło „era dinozaurów” bywa używane bardzo luźno. Z punktu widzenia nauki warto jednak rozdzielić kilka często mylonych kwestii, bo od razu porządkuje to daty i obrazy znane z filmów czy książek.
Czy wszystkie dinozaury żyły razem?
Wyobraźnia podsuwa często scenę, w której Stegosaurus spotyka na polanie Tyrannosaurus rex. To zestawienie jest efektowne, ale z geologicznego punktu widzenia niemożliwe. Stegosaurus żył w późnej jurze, podczas gdy T. rex pojawia się dopiero w późnej kredzie. Między nimi leży około 80–90 mln lat różnicy, więcej niż dzieli współczesnego człowieka od pierwszych prymitywnych homininów.
Podobne „anachroniczne spotkania” dotyczą wielu par gatunków. Gdy wiesz, że mezozoik to trzy osobne okresy, łatwiej dostrzec te nieścisłości – i lepiej ocenić, co dana ilustracja czy film pokazuje poprawnie, a co jest tylko artystycznym skrótem.
Czy dinozaury naprawdę wyginęły?
To pytanie brzmi prowokująco, ale w literaturze naukowej odpowiedź jest zaskakująco jednoznaczna: ptaki należą do Dinosauria. W jurze niewielkie, opierzone teropody wyewoluowały w pierwsze ptaki, a ta linia przetrwała wymieranie kredowe. Dlatego mówimy o „dinozaurach nieptasich” wtedy, gdy mamy na myśli wyłącznie formy gadzie, znane z parków tematycznych i muzealnych szkieletów.
Dla szkolnego uproszczenia przyjmuje się często, że „dinozaury wyginęły 66 mln lat temu”, bo dokładnie wtedy znika z zapisu kopalnego cała grupa dinozaurów nieptasich. Ale z ewolucyjnego punktu widzenia era dinozaurów wciąż trwa – tylko jej bohaterowie mają dziś pióra, skrzydła i często wagę kilkuset gramów zamiast kilkudziesięciu ton.
Skąd w ogóle wiemy, że dinozaury istniały? Krótka historia odkryć
Choć pojęcie „dinozaur” pojawiło się dopiero w XIX wieku, ludzie stykali się ze skamieniałymi kośćmi olbrzymich gadów od tysięcy lat. W Chinach były one znane jako „kości smoków” (konglong) i stosowane w medycynie ludowej; pierwsze pisemne wzmianki o takich znaleziskach pochodzą już z IV wieku n.e. (dzieło Hua Yang Guo Zhi).
W Europie jedne z pierwszych opisów „dziwnych kości” pochodzą z XVII wieku. W 1677 r. Robert Plot opisał fragment ogromnej kości udowej megalozaura, interpretując ją jako szczątki biblijnego giganta. W 1699 r. Edward Lhuyd opisał pierwszy ząb zauropoda pod nazwą Rutellum implicatum, nie zdając sobie sprawy, że ma do czynienia z wymarłym gadem z mezozoiku.
Prawdziwy boom nastąpił jednak w drugiej połowie XIX wieku, podczas słynnej „Wojny o kości” (Bone Wars) w USA. Zażarta rywalizacja między paleontologami O.C. Marshem a E.D. Cope’em doprowadziła do odkrycia aż 142 nowych gatunków dinozaurów, ale też do zniszczenia wielu stanowisk – do wydobywania kości używano m.in. dynamitu. Mimo niechlubnych metod, to właśnie wtedy zapełniły się pierwsze wielkie sale muzealne ze szkieletami dinozaurów.
Kolejny przełom nazywa się często „odrodzeniem dinozaurów” (Dinosaur Renaissance). W latach 60. XX wieku badania Johna Ostroma i odkrycie zwinnego, drapieżnego Deinonychus zmieniły obraz dinozaurów z ociężałych, zimnokrwistych gadów w aktywne, ciepłokrwiste zwierzęta o szybkim metabolizmie. Od tego momentu zaczęliśmy patrzeć na nie bardziej jak na przerośnięte ptaki niż na „leniwe jaszczury”, a cała dyskusja o ich fizjologii, zachowaniu i ewolucji nabrała nowego tempa.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
W jakim przedziale czasowym żyły dinozaury?
Dinozaury nieptasie zamieszkiwały Ziemię w erze mezozoicznej, rozpoczynając swoją obecność około 230 mln lat temu w triasie i kończąc ją gwałtownie 66 mln lat temu na końcu kredy.
Dlaczego dinozaury miały przewagę nad innymi gadami triasu?
Kluczowym atutem dinozaurów było ustawienie kończyn bezpośrednio pod tułowiem, co pozwalało im na efektywniejsze bieganie oraz większą wytrzymałość bez ograniczeń oddechowych.
Czy wszystkie znane gatunki dinozaurów zostały już odkryte?
Naukowcy szacują, że zidentyfikowano jedynie ułamek ich różnorodności, a ponad 70% z około 1850–3400 potencjalnych rodzajów prawdopodobnie wciąż czeka na odnalezienie.
Dlaczego nie można mówić, że T-Rex i Stegozaur żyły w tym samym czasie?
Te dwa gatunki dzieli około 80–90 mln lat ewolucji; Stegozaury żyły w jurze, natomiast Tyranozaury pojawiły się dopiero pod koniec kredy.
Czy pojęcie „wyginięcia dinozaurów” jest w pełni poprawne?
Z naukowego punktu widzenia dinozaury nie wyginęły całkowicie, ponieważ współczesne ptaki są bezpośrednimi potomkami jednej z linii dinozaurów, która przetrwała katastrofę sprzed 66 mln lat.